Pytanie dnia (i nocy): jak daleko trzeba odjechać od Wrocławia, żeby sfotografować gwiazdozbiór Łabędzia?
Nie daleko. Wystarczy na przykład 13km.


Pięknie, ale powstaje pytanie: Czy faktycznie 13 km od centrum Wrocławia są takie warunki?

Postproces

Absolutnie nie. Niebo jest zaświetlone do samego zenitu tak, że nie ma mowy nawet o widoku Drogi Mlecznej. A pojedyncze klatki zaświetlają się do samego końca:

Deneb w gwiazdozbiorze Łabędzia na pojedynczej klatce z podmiejskiego nieba
Fot. Deneb w gwiazdozbiorze Łabędzia. Widok podmiejskiego nieba. (fot. Mruk)
Canon RP & ASKAR ACL200 APO gen.2 @ SWSA F200mm, f1/4, t90s, ISO1600

Coś tam nawet i widać poza gwiazdami, ale oczywiście to jest za mało, żeby po prostu podciągnąć kontrast i uwypuklić mgławicę.
Najpierw DeepSkyStacker, który złoży całą sesję do jednej klatki w głębi 32 bit per kolor. Której histogram następnie można rozciągnąć w Siril'u:

NGC 7000 Ameryka Północna i Deneb po stackowaniu i fotometrii
Fot. NGC7000 Ameryka Północna i Deneb w gwiazdozbiorze Łabędzia. (fot. Mruk)
Canon RP & ASKAR ACL200 APO gen.2 @ SWSA F200mm, f1/4, t 30x90s, ISO1600 - DSS, Siril

To nie wszystko, bo oczywiście „gwiazdy zasłaniają widok”. Jak jednak dalej rozciągnać tło, bez prześwietlenia gwiazd?
Na pomoc przychodzi AI w postaci StarNet, który wytrenowany na „dużej ilości wysokiej jakości zdjęć” potrafi odtworzyć z pamięci swojej sieci obraz mgławicy bez gwiazd:

NGC 7000 Ameryka Północna w gwiazdozbiorze Łabędzia po rekonstrukcji StarNet
Rys. NGC7000 Ameryka Północna w gwiazdozbiorze Łabędzia zrekonstruowana siecią StarNet.
(Mruk)

Kolejny krok to już złożenie końcowego „zdjęcia” z warstwy bez gwiazd i pozostałej z gwiazdami - wg własnego gustu i upodobania.
Właściwie: Czy taka sklejka jest jeszcze fotografią? Raczej nie.
Czy się podoba? Raczej tak.

Tak czy inaczej: należy mieć świadomość, że odkąd istnieje StarNet, StarXTerminator... plus pluginy tego typu do PixInsight, Siril'a - to już nie jest zwykła fotografia. Tylko postprocessowane dzięki mocy AI obrazeczki.